Wiemy już, że testowany w USA nowy kanał sprzedaży ułatwia zakupy dzięki asystentowi głosowemu, że gromadzi wielu sprzedawców w jednym miejscu i ma dla nich jeden, wspólny koszyk.

Zwiększa też widoczność każdego uczestniczącego w programie ecommerce`u i wpływa na silniejszą markę.

Ale to nie koniec atrakcji jakie ma do zaoferowania Google Shopping Actions. Sprawdzamy kolejne korzyści jakie odnotowują już e-sklepy w Stanach.

#3 GSA pielęgnuje relacje z e-konsumentami

GSA ma zaimplementowany silnik rekomendacji, który dostarcza klientom spersonalizowane oferty. Każdy użytkownik ma też możliwość ponowienia zakupów dosłownie jednym kliknięciem.

W jaki sposób działają te funkcje?

Przykładem służy Google:

Jeśli Kelly szuka np.: brzoskwiniowego różu i połączyła swoje konto Google z programem Nagrody Ultamate – sklepu Ulta Beaty, silnik proponuje produkty podobne oraz inne z tej płaszczyzny – takie jak pędzle do makijażu, z tego samego sklepu.”

Google idzie dalej i mówi – „jeśli wiemy, że /Kelly/ regularnie co miesiąc kupuje środek do demakijażu, zaproponujemy jej tę samą markę środka do demakijażu, dokładnie wtedy, gdy pojawi się najwyższe prawdopodobieństwo ponownego zamówienia.”

Rekomendacje są korzystne zarówno dla kupujących, jak i sprzedawców. Kupujący szybciej docierają do swoich ulubionych produktów, sklepy online stają się atrakcyjniejsze i bardziej intuicyjne.

#4 Swobodniejszy kontakt z konsumentami

Będąc partnerem Amazona czy też Allegro w żadnym wypadku nie możesz wysyłać newsletterów czy też innego rodzaju e-maili, które przekierowywałyby e-konsumenta bezpośrednio na twoją stronę. Jest to zabronione tak samo, jak dodawanie do paczek ulotek z danymi sklepu i zachętą korzystania z oferty bezpośrednio w sklepie.

W Google Shopping Express jest zupełnie inaczej. Aż 68% kupujących za pośrednictwem GSA to nowi klienci dla e-sklepów. I teraz najciekawsze. Sprzedawcy dzięki GSA otrzymują dostęp do wszystkich danych, które zostają pozostawione przez kupujących. W trakcie realizacji zamówienia Google prosi o zapisanie się na listę e-mail.

Jeśli klient zapisze się na listę mailngową istnieje możliwość ponownego zaangażowania go poprzez powiadomienie o nowych promocjach czy wyprzedażach, by zachęcić go do zakupu. W ten sposób wartość klienta się zwiększa i całkowite przychody również.

#5 PPS – najatrakcyjniejszy model współpracy

Google chce współpracować ze sprzedawcami w coraz już rzadziej stosowanym modelu PPS (pay per sale). Oznacza, to że nie zapłacisz Google`owi nic jeśli nic nie sprzedaż. Nie ma żadnych opłat stałych, abonamentowych, płacisz tylko i wyłącznie wtedy jeśli sprzedaż produkt. Nie ma tu żadnych opłat za kliknięcie (PPC czy PPA). Google wygeneruje twojemu sklepowi sprzedaż, wówczas płacisz prowizję.

Jest to niezwykłe udogodnienie dla start-upów lub mniejszych e-sklepów, które mają bardzo napięte budżety.

Google wprowadza nowe rozwiązanie, które ma stanąć w szranki z Amazonem. Gigant sprzedaży online póki co nie ma szczególnie groźnego przeciwnika i mógł dyktować warunki współpracy sprzedawcom. Jednak GSA ma to zmienić. Pomysł i technologie są na wysokim poziomie. Bardzo konkurencyjne w stosunku do Amazona stawki oraz model współpracy przyciągają sprzedawców a klienci coraz chętniej korzystają z asystenta głosowego. Może wkrótce GSA pojawi się także w innych krajach?