Rynek odzieżowy jest niezwykle bogaty, jest tam niemal nieskończona gama produktów.

Sukienki – letnie, koktajlowe, z dżerseju, dzianinowe; buty – espadryle, sztyblety, trampki, półbuty; jeansy – skinny fit, regular, straight leg czy loose fit.

Każdy rodzaj ubioru ma swoje cechy charakterystyczne, które jeśli dodane zostaną do nazwy ułatwiają ich odnalezienie. Jakim kluczem kierować się podczas konfiguracji nazw produktów. Wybraliśmy trzy bardzo popularne rodzaje ubrań i prześledzimy przykłady z sieci:

#1 Marka + model + rodzaj + kolor

Może na screenie tego dobrze nie widać, ale nazwa nie składa się tutaj wyłącznie z tego co jest napisane dużymi literami. W wyszukiwarce nazwa wygląda tak:

A tu screen już ze sklepu:

Wynika to z tego, że nieco inaczej nazwę ułożone w metatitle. Tak, by lepiej odpowiadała na zapytania użytkowników. Czyli mamy tutaj markę, model sukienki i jej rodzaj a na końcu określono jej kolor. W zasadzie wszystkie najważniejsze informacje znalazły się w tej nazwie. Dziwić może jedynie kolejność, ale widocznie w przypadku tego sklepu najważniejsze jest najpierw wypozycjonowanie marki, a potem rodzaju produktu.

#2 marka + model + fason + kolor

To, co może nieco dziwić to podawanie koloru w języku angielskim, ale sklep jest na tyle popularny, że w tym wszystkim może być metoda. Pewnie prostszym zadaniem jest odnalezienie produktów, których kolor podany jest w angielskiej wersji. Poza tym nazwa wyczerpuje w zasadzie temat – marka (popularna i zawężająca poszukiwania) + model + fason + wspomniany kolor.

Wynika to z tego, że nieco inaczej nazwę ułożone w metatitle. Tak, by lepiej odpowiadała na zapytania użytkowników. Czyli mamy tutaj markę, model sukienki i jej rodzaj a na końcu określono jej kolor. W zasadzie wszystkie najważniejsze informacje znalazły się w tej nazwie. Dziwić może jedynie kolejność, ale widocznie w przypadku tego sklepu najważniejsze jest najpierw wypozycjonowanie marki, a potem rodzaju produktu.

#2 marka + model + fason + kolor

To, co może nieco dziwić to podawanie koloru w języku angielskim, ale sklep jest na tyle popularny, że w tym wszystkim może być metoda. Pewnie prostszym zadaniem jest odnalezienie produktów, których kolor podany jest w angielskiej wersji. Poza tym nazwa wyczerpuje w zasadzie temat – marka (popularna i zawężająca poszukiwania) + model + fason + wspomniany kolor.

Rynek odzieżowy jest wręcz przesycony, a konkurencja olbrzymia. Wydawałoby się, że dobrym sposobem będzie np. oryginalne nazewnictwo produktów – buty będą miały kolor karmazynowy (zamiast czerwony) a sukienka będzie zwiewna, cokolwiek to znaczy. Jednak w sieci trzeba kierować się statystykami i ich właściwą interpretacją. W innym wypadku produkt nie zostanie odnaleziony, bo nikt nie szuka zwiewnych sukienek, tylko koktajlowych, letnich czy chociażby koszulowych.