Trudno dziś oprzeć się natłokowi informacji

Chcemy jak najszybciej docierać do interesujących nas treści i jak najszybciej je konsumować. Użytkownicy coraz szybciej przeskakują ze strony na stronę, ich uwaga skupiona jest na jednym źródle przez 10 sek, a 41% internautów wykorzystuje więcej niż jedno urządzenie (tzw. multiscreening). Formę komunikacji generują użytkownicy, a marketingowcy wychodzą naprzeciw potrzebom rynku. Stąd wziął się pomysł na tworzenie tzw. „micro contentu”.

Nie przeciążaj informacją

Ze względu na to, że użytkownicy coraz częściej „przesiadają się” z urządzeń stacjonarnych na mobilne, konieczna jest także zmiana w generowaniu treści. Badania przeprowadzone na Uniwersytetach w Hamburgu i w Hanowerze potwierdzają, że ponad 50% użytkowników spędza mniej niż 10 sek. na jednej stronie www. Wyniki badań determinują działanie reklamodawców. Ci są poniekąd zobligowani do generowania mikrotreści, przekonujących, zabawnych, angażujących komunikatów, które w pełni wykorzystają ten krótki czas.

Micro content powinien znaleźć stałe miejsce w strategii marketingu treści. Warto wykorzystywać zasoby wizualne, takie jak filmy, prezentacje lub krótkie treści przemycane np. w memach. Ważne, by użytkownik miał możliwość skonsumowania treści „na raz”, by dowiedzieć się w czym rzecz.

Wykorzystaj krótkotrwałą pamięć użytkownika

Micro content nie jest czymś co miałoby zastąpić Content marketing. Celem MCM (micro content marketing) jest wykorzystanie w możliwie optymalny sposób krótkotrwałej pamięci użytkownika, która jest w stanie przyjąć ok. 7 bitów informacji. Dlatego tak łatwo ją przeładować. MCM ma być integralną częścią Content Marketingu. Jego zadaniem jest także to, by nie tracić klientów, którzy cechują się stosunkowo krótką pamięcią i korzystają w dużej mierze z urządzeń mobilnych, w których treści o dużej objętości po prostu się nie sprawdzają i cechują wysokim współczynnikiem odrzuceń.

Nasza pamięć nie jest w stanie pomieścić wszystkich informacji jakie do nas spływają. Tym bardziej, że poruszamy się w rzeczywistości, na którą składa się informacyjny szum, z którego selekcjonujemy rzeczy ważne. Mamy trzy rodzaje pamięci, które dzielą się wg czasu. Pamięć sensoryczna to pamięć zmysłów i jest ultrakrótka, pamięć krótkotrwała to pamięć operacyjna, świeża oraz pamięć długotrwała. W przypadku pamięci ultrakrótkiej, sensorycznej 99% informacji przechowywanych jest przez okres 0,5 sek. To na tym poziomie dokonujemy selekcji tego, co jest dla nas istotne. Na drugim poziomie w pamięci krótkotrwałej przechowujemy zaledwie 7 bitów informacji przez ok. 20 sekund. W pamięci długotrwałej przechowujemy nieograniczoną ilość informacji, przynajmniej w teorii. Najważniejsza dla skutecznie działających kampanii reklamowych jest pamięć krótkotrwała. To w jej obszarze zachodzą najważniejsze procesy decyzyjne.

Micro Content Marketing działa – poznaj jego formy

Od roku 2000 do 2015 pamięć krótkotrwała systematycznie maleje. Różnica pomiędzy krańcowymi latami jest znaczna. W roku 2000 wynosiła ona 12 sek, w 2015 r. 8,25 sek. To wyraźny trend, którego nie można lekceważyć. Jak w takim razie go stosować? Co może przynieść pożądany skutek w postaci oczekiwanego współczynnika konwersji?
Założeniem mikrotreści jest takie, że będzie ona funkcjonowała poza Twoją stroną WWW, pozostawiona bez Twojego komentarza. Celem nadrzędnym jest stworzenie takiej treści, którą będą udostępniać użytkownicy na swoich fanpage’ach, kontach na Twitterze, blogach, etc.

Pamiętaj o tym, by treść pobudzała zmysły. Zapomnij o czysto informacyjnych, niczym nie wyróżniających się nagłówkach. Idź w zawsze przynoszący efekt absurd i przesadę. Działaj na wyobraźnię, odwołuj się do znanych powszechnie skojarzeń. Nie zapominaj o tym, że informacja musi zagnieździć się w pamięci długotrwałej, więc powtarzaj przekaz na tyle długo i skutecznie, by został w pamięci na długo. Treść, którą chcesz przemycić do pamięci długotrwałej musisz tak „ubrać”, by zachowała sens nawet wtedy, gdy jest pozbawiona całego kontekstu.

Mikrotreść jest szczególnie eksploatowana w social mediach, to tam króluje krótki format. Mając w ofercie setki, tysiące produktów, trzeba zadbać o odpowiednią logistykę, dystrybucję treści. Dlatego też warto sobie pomagać i skorzystać z narzędzia Feedink, które umożliwia realizację kampanii reklam dynamicznych na Facebooku. Co więcej plik produktowy pozwala nanieść na obraz dynamiczną treść produktu z dowolnym tekstem, który znajdzie się w pliku produktowym.

*****
Dane jakie spływają z wirtualnej rzeczywistości stale determinują powstawanie nowych, adekwatnych do potrzeb internautów prezentacji treści. Coraz mniej czytamy, coraz częściej chcemy otrzymywać informacje w formie skróconej. To, co pozostanie w pamięci na długo, będzie miało decydujący wpływ na sukces firmy.