Czym jest plik produktowy?

W dużym uproszczeniu plik produktowy, nazywany również feedem produktowym, data feedem czy xml feedem, to baza produktów, które sprzedajesz w swoim sklepie. Plik produktowy jest najczęściej zapisany w pliku XML lub CSV, który zawiera wszystkie podstawowe informacje o Twoich produktach. Informacje te są przedstawione w takiej formie, by można je bez trudu zintegrować z platformami marketingowymi, na przykład porównywarkami takimi jak Ceneo, wyszukiwarkami jak w usłudze Google Shopping (Google PLA) czy galeriami online jak Domodi. Dane o produktach z pliku produktowego trafiają bezpośrednio do wybranej platformy, dzięki czemu potencjalni klienci mogą je łatwo odnaleźć.

Zazwyczaj platforma sklepowa zapewnia właścicielowi e-commerce plik produktowy w jednym formacie, najczęściej jest to format Ceneo. Jeśli chcesz rozpocząć współpracę na przykład z Domodi, Google Shopping (PLA) lub z nieznanym wydawcą albo niszową platformą, potrzebne jest tłumaczenie pliku na wybrany format.

Zdarza się, że dana platforma lub autorski silnik e-sklepu nie zapewniają pliku produktowego i trzeba go stworzyć od zera. Taki proces nazywamy wdrożeniem, a polega on na stworzeniu feeda poprzez crawling całej treści sklepu. Złożoność crawlingu zależy od utrudnień, które wynikają z budowy platformy sklepowej, na przykład braku site mapy, braku breadcrumbs czy różnych szablonów strony produktowej. Wdrożenie trwa zazwyczaj około 2-5 dni, w zależności od stopnia złożoności strony.

Z jakimi wydawcami można działać tylko za pomocą product feeda?

Pliku produktowego można użyć na wiele sposobów. Wyróżniamy kilka kluczowych kanałów marketingowych, w których wykorzystujemy plik produktowy. Do najpopularniejszych należą:

  1. reklama w Google i innych wyszukiwarkach
  2. reklama na Facebooku i w innych sieciach społecznościowych
  3. reklama w porównywarkach cenowych
  4. reklama remarketingowa, display i mailing
  5. reklama w sieciach afiliacyjnych

Wymienione kanały mają od kilku do kilkunastu partnerów. Każdy z nich potrzebuje pliku produktowego dopasowanego do swojej struktury, dzięki czemu zapewni optymalne wyświetlanie naszych produktów na stronie. Można więc powiedzieć, że partnerów są setki, a plików produktowych – tysiące.

Oczywiście żaden reklamodawca nie będzie korzystał z nich wszystkich, jednak z naszego doświadczenia wynika, że działania prowadzone tylko na jednym rynku wykorzystują nawet kilkanaście formatów. Jeżeli mielibyśmy podzielić to na wielkość klientów, to liczba wykorzystywanych partnerów kształtowałaby się następująco:

  • mały reklamodawca: 1-3 partnerów
  • średni reklamodawca: 3-8 partnerów
  • duży reklamodawca: 8-20 partnerów

Powstaje więc pytanie: jak tym wszystkim zarządzać, skoro inwestujemy w wybrany kanał marketingowy i chcemy wykorzystywać 100% możliwości, jakie nam daje? Bez odpowiednich narzędzi nie mamy możliwości zapanowania nad zarządzaniem, zaś wdrażanie dedykowanych rozwiązań przez rodzimy dział IT nie zawsze będzie optymalne i opłacalne.

Co oznacza zarządzanie plikiem produktowym i w jakim celu się to robi?

Proste i efektywne zarządzanie

Każdy wybrany przez nas partner do działań reklamowych z wykorzystaniem pliku produktowego, oprócz dopasowanego formatu, potrzebuje często także:

  • innej bazy produktowej
  • innej kategoryzacji produktów
  • innego sformułowania CTA
  • dodatkowych pól opisujących produkt
  • określonego rozmiaru obrazków

Takich zmian nie jesteśmy w stanie wprowadzić bezpośrednio na stronie naszego sklepu, ponieważ realizujemy na niej określoną komunikację z klientem i prowadzimy go przez proces zakupowy, udostępniając mu określone informacje na poszczególnych etapach zakupów.

W takim przypadku powstaje potrzeba modyfikacji danych udostępnianych partnerom, przez których reklamujemy nasze produkty. Możliwości modyfikacji danych są najczęściej niedostępne w systemach sklepowych, a nawet dedykowanych platformach.

Aby zobrazować wyżej wymienione potrzeby, posłużymy się przykładem konkretnych kanałów marketingowych.

Reklama w porównywarce cenowej:

Klient, do którego trafiamy, jest najbardziej wrażliwy na ceny, szuka zazwyczaj produktu najtańszego. Oczywiście plik produktowy nie ma wpływu na prowadzoną przez nas politykę cenową sklepu, jednak w takim wypadku warto uatrakcyjnić przekaz w formie tytułu produktu, jaki jest wyświetlany w tym kanale, podkreślając, że klient otrzyma benefity, które w określony sposób mogą zrekompensować wyższą cenę.

Do tytułu możemy więc dodać następujące informacje:

  • bezpłatna dostawa, dostawa w bardzo krótkim czasie, dostawa do punktu odbioru osobistego
  • gwarancja jakości produktu, podkreślenie zaufania do sklepu
  • informacja o bestsellerze
  • informacja o niskiej dostępności – ostatnie sztuki

Reklama na Facebooku:

Zazwyczaj trafiamy do klienta, który nie jest tak wrażliwy na cenę. Dla niego bardziej liczą się ciekawy przekaz, wysokiej jakości zdjęcia produktowe, krótkoterminowe okazje czy produkty potocznie określane mianem „fajne”.

W tym wypadku możemy:

  • dopasować zdjęcia do wymagań Facebooka, dla zdecydowanej większości typów reklam powinny być one w formacie 1,91:1 (rekomendowany rozmiar 1200x628px) oraz mniej popularne 1:1 (rekomendowany rozmiar 600x600px)
  • dodać do tytułu produktu przedrostki: „Dla Ciebie”, „Polecany”
  • dodać do zakończenia tytułu: „Bestseller”, „ Okazja”, „Sprawdź”
  • wybrać z bazy produkty z duża liczbą opinii, komentarzy
  • wybrać produkty, które sprzedają się najlepiej, ale ich dostępność jest coraz mniejsza
  • udostępnić tylko produkty droższe niż X

Reklama w Google Product Listing Ads:

Dopasowanie do wyników wyszukiwania jest kluczem do efektywnej sprzedaży w Google. Warto także zwrócić uwagę na pokazanie ceny promocyjnej i jakości naszych opisów.

Aby to osiągnąć, powinniśmy wprowadzić odpowiednie modyfikacje w pliku:

  • zmapować kategorie z naszego sklepu ze schematem kategorii ustalonym przez Google
  • dodać custom_label, w których przekażemy informacje o bestselerze czy promocji
  • przekazać kod GTIN w postaci np. EAN
  • określić produkty, które są unikalne (produkowane w krótkich seriach, najczęściej ręcznie) poprzez odpowiedni tag Google

Reklama z wykorzystaniem remarketingu:

Klient był już na naszej stronie, zapoznał się z produktem, ale nie sfinalizował zakupu. Systemy remarketingowe będą docierały do niego z produktem, którym był zainteresowany, lub produktem uzupełniającym. Koniecznie trzeba jeszcze raz pokazać klientowi najważniejsze benefity naszego produktu.

W tym celu powinniśmy:

  • wprowadzić do pliku produktowego cenę promocyjną
  • udostępnić informacje o dostępnej liczbie produktów w magazynie
  • posiadać poprawną kategoryzację i opis produktów, aby system remakretingowy mógł pokazać klientowi produkt uzupełniający

Przedstawione propozycje to tylko przykłady, które na co dzień wykorzystują nasi Klienci. Zmian, których można dokonać w pliku produktowym, może być o wiele więcej, systemowo możemy w prosty sposób wprowadzić każdą modyfikację.

 

Optymalizacja i analityka są zawsze kluczowe

Mamy już plik produktowy dopasowany do wybranego partnera, wprowadziliśmy odpowiednie modyfikacje na przekazywanych danych, więc nasze działania powinny się przełożyć na wyższe wskaźniki konwersji, a tym samym mniejszy koszt kliknięcia, akcji czy sprzedaży.

Czy możemy zrobić coś jeszcze?

Analityka to podstawa w każdym e-commerce. Testy, sprawdzanie i porównywanie wyników, wprowadzanie poprawek to codzienność każdego, kto prowadzi sklep internetowy.

Większość klientów do celów analityki internetowej wykorzystuje narzędzie Google Analytics. Bez szczegółowego „otagowania” ruchu, który generujemy przez poszczególnych partnerów, za pośrednictwem tego narzędzia nie mamy jednak możliwości wyciągnięcia rzetelnych wniosków i oceny efektywności prowadzonych kanałów. System feedink umożliwia integrację z Google Analytics i systemami porównywarek, aby na podstawie danych ustawić odpowiednie reguły wyświetlania lub wykluczenia produktów (piszemy o tym w dalszej części).

Dynamiczne tagowanie pozwoli nam w łatwy sposób określić unikalne tagi dla wszystkich naszych produktów. Rekomendujemy, aby tagi Google Analytics wykorzystać w następujący sposób:

  • ?utm_source={nazwa_partnera}
  • ?utm_medium=feed
  • ?utm_term={tutył_produktu}
  • ?utm_content={id_produktu}
  • ?utm_campaign={nazwa_kampanii}

Każdy produkt w udostępnianym pliku będzie zawierał unikalne tagowanie odpowiadające jego atrybutom, np. http://estore.com/product-132/?utm_source=criteo&utm_medium=feed&utm_term=Women Jacket&utm_content=132&utm_campaign=remarketing

W ten sposób uzyskamy bardzo dokładne dane do analizy w narzędziu Google Analytics, które z pewnością pozwolą nam lepiej zoptymalizować kampanie reklamowe.

Dane z Google Analytics można także wykorzystać do automatycznej optymalizacji pliku produktowego. Poniżej przedstawiamy najciekawsze według nas przykłady takiego wykorzystania.

Załóżmy, że naszą bazę produktową wzbogaciliśmy o konkretne dane z Google Analytics. Będą to dane wizyt na stronie z produktem i sprzedaży z okresu ostatnich dwóch tygodni dla określonego źródła ruchu.

Dzięki tym danym możemy ustalić następujące reguły:

  • wybrać 100 najlepiej sprzedających się produktów i dopisać im etykietę „bestseller”
  • jeżeli dany produkt wygenerował 100 wizyt i nie sprzedał się ani razu, można wykluczyć go z pliku produktowego, dzięki czemu informacja o nim nie będzie przekazywana do partnera, który znajduje się pod tym źródłem ruchu
  • stworzyć plik produktowy z 10 najlepiej sprzedającymi się produktami w każdej kategorii i ustalić w systemie partnera wyższą stawkę na te produkty

Poprawna konfiguracja modułu e-commerce w Google Analytics, odpowiednie tagowanie źródeł ruchu i stworzenie reguł optymalizacyjnych pozwolą nam wykorzystać potencjał, jaki płynie z zarządzania plikami produktowymi.

Ponieważ świat analityki nie kończy się na Google Analytics, możemy śledzić sprzedaż naszych produktów również poprzez zewnętrzne systemy monitorujące, takie jak DoubleClick, HasOffers czy inne narzędzia dostępne na rynku.

Monitorowanie sprzedaży produktu jest możliwe dzięki dopisaniu tzw. redirectu, poprzedzającego link produktowy. Wykonanie takiej operacji w systemie feedink.com jest bardzo proste, a przy tym pozwala na zmianę lub usunięcie wprowadzonego redirectu w dowolnym momencie, bez konieczności kontaktu z partnerem, któremu udostępniliśmy nasz plik produktowy. Warto wiedzieć, że system feedink nie gromadzi i nie udostępnia żadnych danych sprzedażowych, ani nie ma do nich bezpośredniego dostępu.

Po co zarządzamy plikiem produktowym?

Zarządzanie plikiem produktowym umożliwia wygenerowanie pliku dopasowanego do wybranego partnera, dzięki czemu możemy w łatwy sposób optymalizować sprzedaż.
Poprzez zarządzanie całą bazą w jednym systemie, oszczędzamy czas i zasoby wewnętrzne, a jednocześnie mamy szansę osiągania najlepszych możliwych wyników w prowadzonych działaniach marketingowych.

Każdy e-commerce, mały i duży, wie, że platforma sklepowa to podstawa, ale…

Rosnące potrzeby

Każdy e-commerce przechowuje swoją bazę produktową w wybranej platformie sklepowej. Nie ma znaczenia, czy są to systemy sklepowe typu SaaS, czy usługi self-hosted, czy nawet oprogramowanie pisane bezpośrednio pod wymagania sklepu. Zawsze to platforma sklepowa jest miejscem, w którym zarządzamy naszymi produktami. Na platformie ustalamy politykę cenową, rabaty i promocje, dbamy o jakość opisu naszych produktów i ich zdjęć, realizujemy zamówienia, aktualizujemy stany magazynowe i wiele innych. Nasz sklep jest miejscem, w którym przeprowadzamy klienta, który dotarł na naszą stronę, przez cały proces zakupowy, komunikując mu na poszczególnych etapach zakupu odpowiednie informacje.

Pytanie, które powinniśmy sobie zadać, brzmi: czy platforma sklepowa, z której korzystamy, daje nam odpowiednie możliwości zarządzania naszym produktem również poza sklepem? Ustaliliśmy wcześniej, że każdy kanał marketingowy rządzi się swoimi prawami – jest to oczywiste, ponieważ do klienta docieramy w różnych momentach jego zainteresowania danym produktem, a czasami konieczne jest wzbudzenie tego zainteresowania. Platformy dostępne na rynku nie skupiają się na tym aspekcie, ponieważ ich rola jest inna, dlatego pole do zarządzania produktowego w zewnętrznych kanałach marketingowych jest przewidziane dla innego typu systemów. Podobnie dzieje się w przypadku różnych usług: w panelu platformy sklepowej nie znajdziemy narzędzi do monitoringu marki czy konkurencji. Wsparcie naszej platformy systemami wspomagającymi konkretne działania zawsze będzie niezbędne, jeżeli naszym celem jest osiąganie dobrych wyników sprzedażowych.

Na podstawie powyższych przykładów można stwierdzić, że działalność sklepu internetowego opiera się na dwóch czynnikach: wewnętrznym i zewnętrznym.

  • czynnik wewnętrzny (inhouse): Platforma sklepowa – większość działań prowadzonych na stronie sklepu
  • czynniki zewnętrzne (outside): Narzędzia wspomagające sprzedaż – pliki produktowe, monitoring, społeczności, remarketing, mailing, reklama u partnerów itp.

Otwieramy sklep internetowy

Aby lepiej zobrazować potrzeby wynikające z zarządzania naszym sklepem „outside”, posłużymy się przykładem nowo powstającego sklepu internetowego z butami, nazwijmy go shoesit.com.

Początek naszej przygody zawsze zaczyna się od wyboru platformy sklepowej. Mimo że na rynku jest ogromy wybór, na początku szukamy przede wszystkim czegoś prostego.

Wybieramy platformę typu SaaS: kilka kliknięć i mamy praktycznie gotowy sklep. Integrujemy płatności, dodajemy produkty i teoretycznie zaczynamy „sprzedaż”. Dość szybko okazuje się, że na naszą stronę nich nie wchodzi, a skoro nie ma ruchu, nie ma też sprzedaży. Inwestujemy w SEO, content marketing, reklamę w Google i na Facebooku. Naszą stronę odwiedzają pierwsze osoby, ale nie dokonują zakupu. Zmieniamy politykę cenową, oferujemy rabaty, promocje. Zachęcamy do zapisu na newsletter – skoro klient niczego nie kupił, to warto przynajmniej mieć do niego kontakt. Próbujemy inwestować w porównywarki, wdrażamy narzędzie remarketingowe i marketing automation. Nasza sprzedaż powoli rośnie, a wraz ze sprzedażą rośnie nasz apetyt na więcej.

Niestety, ze względu na wydatki marketingowe spadła marżowość sprzedawanych produktów. Zaczynamy optymalizować działania na podstawie danych z Google Analytics. Okazuje się jednak, że większość skutecznych reklam jest oparta na przekazie produktowym, ale nie możemy nim zarządzać z poziomu naszej platformy – tracimy więc czas na bezpośredni kontakt z każdym partnerem. Sprawdzamy inne rozwiązania sklepowe w celu ewentualnej migracji, ale one także nie wspierają zarządzania produktem u zewnętrznych partnerów. Myślimy o tym, aby zbudować swoje narzędzie, jednak nie wiemy, jak się do tego zabrać, ile to może kosztować i trwać, nie wiemy także, czy inwestycja się zwróci.

Z czasem potrzebujemy kolejnych narzędzi, a jednocześnie zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że nie poradzimy sobie ze wszystkim sami. To jest moment, w którym należy poszukać systemów dedykowanych.

Czas reakcji jest bardzo ważny

Rosnące potrzeby e-commerce oraz coraz większa liczba kanałów i partnerów marketingowych prowadzi do tego, że czas naszej reakcji jest znacznie mniej efektywny. Nie możemy sprostać wymaganiom każdego partnera dotyczącym danych produktowych, których od nas oczekuje, jeżeli nie posiadamy narzędzia, w którym w łatwy sposób będziemy zarządzać bazą danych. Bez możliwości technologicznych czas wdrożenia współpracy z kolejnym partnerem wydłuża się, a niekiedy dochodzi do sytuacji, w której podjęcie współpracy z partnerem jest niemożliwe ze względu na wymagania, które nam stawia. Ostatecznie okazuje się, że mogliśmy zrobić i zarobić więcej oraz pracować efektywniej, jeżeli mielibyśmy możliwość zarządzania naszym plikiem produktowym w zaawansowany sposób.

Produkt do podstawa

Jeżeli myślisz o dalszym wzroście sprzedaży i optymalizacji aktualnych działań, wsparcie Twojego sklepu internetowego zewnętrznymi narzędziami będzie konieczne. Najważniejsze jest to, by już na początku skupić się na zarządzaniu produktem, ponieważ to właśnie produkt będzie w centrum naszych działań marketingowych. Koncentrując się na działaniach wokół produktu, zbudujemy markę i osiągniemy optymalne wyniki sprzedaży. Oczywiście inne działania także są potrzebne, jednak to zawsze produkt będzie najważniejszy w oczach naszego klienta – warto o tym pamiętać od samego początku.

Internet jest jak duży supermarket – klient nie zauważy Ciebie i Twoich produktów, jeśli dokładnie ich nie opiszesz

Jak dbamy o swoje produkty

Mamy do dyspozycji wiele atrybutów opisujących nasz produkt, ale to tytuł, opis i zdjęcie produktowe odgrywają najważniejszą rolę zarówno na stronie, jak i w reklamach produktowych. Polityka cenowa również jest istotna, ale ponieważ wynika z czynników często niezależnych od nas, skupmy się na tym, czym możemy zarządzać praktycznie bez ograniczeń.

  • Tytuł na stronie naszego sklepu powinien zawierać słowa kluczowe określające produkt, czyli słowa, po których klient będzie starał się znaleźć nasz produkt w sieci; tytuł nie powinien zawierać zbędnych tekstów promocyjnych, które tylko zaburzą przekaz, jaki chcemy osiągnąć na naszej stronie.
  • Opis produktu nie może być zbyt długi, lepiej przedstawić dane produktu w formie tabelki czy kolejnych wypunktowań niż pisać rozległe wypracowania, które tylko teoretycznie przyniosą nam lepsze wyniki w SEO, ale będą skutkowały mniejszą konwersją sprzedaży.
  • Ponieważ klient kupuje oczami, bardzo ważne jest zdjęcie produktu. W jednej branży zdjęcie produktu odegra większą rolę, w innej mniejszą, jednak zawsze będzie występować zależność: lepsze zdjęcia równa się lepsza konwersja. W Internecie nie możemy „poczuć” produktu, dlatego zdjęcie jest jedyną formą przedstawienia jego rzeczywistej jakości.

Czy wyżej wymienione zależności zawsze się sprawdzą? Jeżeli przedstawiamy produkt na naszej stronie, można założyć, że tak. W przypadku zewnętrznych partnerów sprawa wygląda zupełnie inaczej, dlatego do każdego kanału marketingowego powinniśmy podejść indywidualnie, modyfikując udostępniane przez nas dane.

Moje produkty, moi partnerzy – przykład Domodi

Każdy partner, z którym rozpoczniemy nasze działania marketingowe, potrzebuje innych danych, innej kategoryzacji oraz innej struktury. W każdym kanale trafimy na klienta mniej lub bardziej wrażliwego na cenę, szukającego konkretnego dobra lub zainteresowanego konkretną kategorią produktu, ale jeszcze niezdecydowanego na zakup.

Partnerzy wymagają od nas jakościowych danych, ponieważ sami chcą być postrzegani przez swoich użytkowników jako źródło dobrego contentu. Jeżeli chcemy reklamować produkt u partnerów, musimy spełnić ich wymagania.

Dla przykładu możemy spojrzeć na porównywarkę Domodi i produkty z kategorii „Moda”.

Użytkownik porównywarki ma już określone preferencje zakupowe, na przykład chce kupić buty na lato. W Domodi znajduje się doskonała kategoryzacja produktów, która umożliwia ich filtrowanie po kluczowych dla klienta parametrach. W przypadku butów na lato filtrowanie może wyglądać następująco: damskie, buty na lato, sandały, rozmiar 37, kolor biały, w przedziale cenowym od 300 zł do 400 zł. Parametrów jest dużo więcej i są one zróżnicowane w zależności od kategorii produktowych.

Dane, które przekazujemy do Domodi, muszą więc zawierać wszystkie niezbędne atrybuty, ponieważ w innym wypadku klient nie odnajdzie naszego produktu na stronie porównywarki.

Samo przekazanie atrybutów to także nie wszystko. Domodi wymaga, aby atrybuty były przekazane w odpowiednim formacie, zgodnym ze specyfikacją pliku produktowego. Musimy więc udostępnić cenę w formacie XX.YY (oddzielone kropką, bez waluty), przekazać dominujący kolor produktu, płeć, rozmiar, materiał, czy konkretną kategorię produktu.

Udostępnienie takich danych może okazać się trudne albo niemożliwe, jeżeli nie posiadamy ich bezpośrednio w swojej bazie. Często jednak okazuje się, że np. płeć możemy określić względem kategorii z naszego sklepu, cenę moglibyśmy zmodyfikować, usuwając walutę lub zmieniając separator, natomiast kategorię X w naszym sklepie moglibyśmy zmapować na kategorię wymaganą przez porównywarkę. Opisane czynności są dość proste, jeżeli dysponujemy odpowiednim systemem do zarządzania naszymi danymi produktowymi. Wczytując dane, które posiadamy, możemy na podstawie reguł zmodyfikować ich wartości i udostępnić do porównywarki plik produktowy, który zwiększy sprzedaż w naszym sklepie internetowym.

 

Im dokładniejsze dane, tym lepsze wyniki

Właściciele e-commerce zdają sobie sprawę z tego, że nie mają szczegółowo opisanych i skategoryzowanych produktów zazwyczaj dopiero wtedy, gdy rozpoczynają współpracę z porównywarką, galerią online czy jakimkolwiek kanałem współpracy.

Każdy wydawca działający na podstawie pliku produktowego przeprowadził i nadal prowadzi badania, co angażuje użytkownika, zatrzymuje go na stronie i sprawia, że decyduje się na zakup. To, jak wyglądają porównywarki cenowe czy platformy internetowe skupiające różne marki e-commerce, nie jest dziełem przypadku. Głównym celem tych stron jest generowanie sprzedaży, więc łatwość korzystania z nich i zbliżanie użytkownika do decyzji zakupowej są priorytetowe. Każda strona pozwala użytkownikowi łatwo znaleźć produkt o określonych cechach, funkcjonalnościach i cenie.

 

Pamiętaj, że ostateczna decyzja użytkownika o zakupie jest podejmowana na podstawie danych produktowych. Oferowane przez Ciebie produkty są porównywane z podobnymi lub takimi samymi produktami oferowanymi przez inne sklepy internetowe. Wygrywa sklep, który przedstawi wszystkie informacje potrzebne użytkownikowi do podjęcia decyzji zakupowej.

 

Case studies / Opinie / Przykłady, co zyskali Klienci

Wiele firm rozpoczyna działanie na podstawie feeda od porównywarek lub Google PLA. Jeden z naszych klientów skontaktował się z nami 3 lata temu, aby stworzyć plik produktowy, bo zależało mu na przetestowaniu nowych możliwości reklamy. Mimo że posiada rozbudowany dział IT, prośba o stworzenie pliku produktowego miała dużo niższy priorytet, niż inne zadania.

Początkowo klient korzystał z jednego feeda w formacie PLA. Z czasem, widząc jaki jest zwrot z inwestycji, zdecydował się na kolejne kilka formatów. Obecnie utrzymuje 20 formatów plików produktowych, a strategia online opiera się na działaniach na podstawie pliku produktowego.

Na przykładzie wielu firm widać, jak utrzymanie jednego lub nawet kilkunastu feedów jest bardziej optymalne kosztowo, niż angażowanie wewnętrznego działu IT. Ponadto, przy outsourcingu kwestii związanych z feedem, procesy komunikacji wewnątrz firmy nie są zakłócone, gdy priorytety różnych działów na siebie nachodzą. Najważniejszą kwestią jest jednak niezależność i oszczędność czasu. System feedink pozwala na modyfikację pliku produktowego niemalże na bieżąco, ponieważ plik jest aktualizowany standardowo 3 razy dziennie. Bez aktualizacji feed może funkcjonować, jednak wyświetla wtedy dane jedynie z ostatniej aktualizacji, co sprawia, że nie spełnia wszystkich swoich zadań.