Jak Cię piszą, tak Cię widzą” – porzekadło, które można przenieść na grunt ecommerce`owy i odnieść do opisów produktów.

Źle opisany produkt nie wzbudza zaufania, wydaje się niechlujny i buduje podejrzenia, że nie będzie działał, że może zapłacimy a przesyłka nie dotrze.

Każdy konsument wyciągnie swoje wnioski, które raczej będą niekorzystne dla sprzedawcy. Jak w takim razie opisywać produkt poprawnie?

Temat wyczerpany? Produkt musi być precyzyjnie opisany

Przygotowanie opisu produktu wydawałoby się prostym zadaniem. I takim jest. Jednak jeśli oferujemy produkt, który sprzedaje jeszcze 20 innych sklepów, nie warto opisów kopiować. Stajemy wtedy przed całkiem „przyjemnym” wyzwaniem – przygotowanie opisów od nowa, opisów unikatowych. I jeszcze musimy pamiętać, by w opisie znalazły się wszystkie informacje, koniecznie ładnie podane. Co to oznacza? Sama nazwa i zdjęcie nie wystarczą, a nawet jeśli opis będzie, ale lapidarny, to też niedobrze. Produkt ma swoje cechy, jest wydajny (ale jak wydajny), ma przestrzenny dźwięk, wino może mieć wyczuwalny smak śliwki, pewnie ma też jakąś apelacje, robot kuchenny ma jakieś tam programy. Omińmy te dane, a możemy być pewni że nikt takiego produktu nie kupi.

No, ale przecież każdy wie do czego służy miska. No niby tak. Ale po pierwsze ta miska może być wykonana ręcznie, a po drugie nawet jeśli jest to prozaiczna miska, ale opisu zabraknie możemy być posądzeni o nieprofesjonalizm i brak zaangażowania (siła marki spada).

Im prościej, tym lepiej

Opis nie powinien być skomplikowany. Ma być prosto i na temat. Zasada prostoty dotyczy również długości. Czyli im krócej i prościej, tym lepiej. Opis produktu nie jest literaturą (ani niską, ani wysoką), nie jest też miejscem na „lanie wody”. Warto także postarać się o nie nadużywanie słów specjalistycznych, technologicznych, a jeśli już nie ma wyboru wyjaśnijmy co dany atrybut produktu oznacza.

Nasyć opis frazami kluczowymi

Tu już należy przywitać się serdecznie z analityką. Każdy produkt charakteryzują jakieś właściwości – telewizor LCD ma jakąś przekątną, dżem jest truskawkowy, słuchawki mogą być bezprzewodowe a regał jest z MDFu lub z drewna (jakiego?). Produkt nie ma jednej frazy kluczowej może mieć ich wiele. By to sprawdzić warto prześledzić historię produktu wyszukiwania przy pomocy planera słów kluczowych lub innych narzędzi (answerthepublic czy neilpatel.com/ubersuggest). Bez słów kluczowych produkt staje się uboższy i trudno będzie o powalczenie o dobre wyniki w wyszukiwarce.

Nazwij produkt po ludzku

To jest ważne, nikt nie szuka smarowidła z malin czy turkusowej sukienki. Nazywajmy produkty tak, jak najczęściej nazywają je użytkownicy. Wszystko jest do sprawdzenia w planerze. Tylko w ten sposób zwiększamy szanse sklepu na odszukanie jego oferty w sieci. Warto testować różne rozwiązania. Kanałów sprzedaży jest wiele i może okazać się w każdym z nich jeden, konkretny produkt może być poszukiwany inaczej.

Wielu jeszcze właścicieli e-sklepów uważa, że nie ma co sobie zawracać głowy opisem produktu. Kto to czyta, przecież nikt nawet nie zainteresuje się blokiem tekstu? Opis to odpowiednik schludnej eskpozycji produktu na półce w sklepie stacjonarnym. Jeśli półka będzie brudna, byle jak zagospodarowana nikt nie wróci do takiego sklepu, a może nawet do niego nie wejdzie.