Świat się nie zatrzymuje. Coraz większa liczba obowiązków, którym musimy codziennie stawiać czoła determinuje też powstawanie nowoczesnych, wybiegających w przyszłość, futurystycznych wręcz rozwiązań.

Od paru już sezonów coraz mocniej poddawany jest ocenie internet rzeczy, który miałby zrewolucjonizować e-zakupy.

W czym miałby nam pomóc, czy rzeczywiście zdjął by z nas ciężar dbania o wyposażoną lodówkę, zapewnił, że nigdy nie zabraknie nam detergentów, kosmetyków czy jedzenia dla psa? Jak to wszystko miałoby wyglądać? Czy sklepy internetowe są na to gotowe i czy nasze mieszkania będą musiały zostać poddane rewolucyjnej metamorfozie, by móc w ogóle korzystać z tych udogodnień?

Czym jest internet rzeczy – co trzeba wiedzieć?

Jako pierwszy tego sformułowania użył brytyjski przedsiębiorca i założyciel start-upów Kevin Ashton. Był rok 1999, tuż przed otwarciem nowego millenium, Kevin Ashton podczas swojej jednej z wielu prezentacji mówił o „sieci połączonych ze sobą przedmiotów”.

Jednak sama koncepcja powstała kilka dekad wcześniej. Już w latach 70. XX wieku pojawiła się myśl łącząca urządzenia. W latach 80. XX w. pojawiła się już pierwsza maszyna oparta na idei IoT. Na Uniwersytecie Carnegie Mellon postawiono podłączoną do sieci maszynę do wydawania napojów. Programiści obsługujący sprzęt mogli sprawdzić czy w maszynie są napoje.

Dzisiaj koncepcja IoT (Internet of Things) odnosi się do urządzeń, które mogą połączyć się z internetem, a także z innymi urządzeniami, wykorzystując do tego sieci bezprzewodowe. Oznacza to, że w ramy tej definicji wpisują się takie urządzenia jak smartfony, kamery, zmywarki, pojazdy, lodówki, a także maszyny przemysłowe, a nawet innowacyjne szafy z codzienną garderobą.

Cel jaki przyświeca internetowi rzeczy to wprowadzenie do naszej codzienności inteligentnych przestrzeni, czyli inteligentnych produktów, budynków, systemów zdrowia, energetycznych, czy nawet całych miast.

Jaki prezentują się liczby? Rynek internetu rzeczy rośnie z roku na rok

Każdego roku przybywa urządzeń, które podłączone są do internetu. W 2013 r. było ich „zaledwie” trzy miliardy. Dwa lata później liczba wzrosła do pięciu miliardów, w 2018 r. inteligentnych urządzeń podłączonych do sieci bezprzewodowej było już 22 miliardy. Wykładniczy rozwój tego segmentu rynku prowadzi do jego lawinowego wzrostu. W 2025 r. szacuje się, że takich urządzeń będzie ok. 38 miliardów, a w 2030 ok. 50 mld. Co to oznacza? Wszystkie urządzenia, które zostaną połączone, będą mogły się komunikować, a także generować dane. Zebrane dane będzie można potem poddać analizie za pomocą sztucznej inteligencji.

Wnioski jakie płyną z tych danych są dla całego, globalnego rynku stosunkowo jasne, gospodarka poddawana jest już w tej chwili mocnym przeobrażeniom. Internet rzeczy wpłynie nie tylko na środowisko pracy, ale także na codzienne życie.

Inteligentna lodówka sama zrobi zakupy

Na czym w praktyce będzie polegał internet rzeczy? W jaki sposób wpłynie na naszą codzienność? W zasadzie trudno znaleźć sektor gospodarki, którego internet rzeczy mógłby pominąć. Zatem IoT przełoży się zarówno na wspomniane już środowisko pracy oraz na wykonywanie codziennych obowiązków. Mamy już za sobą testy przeprowadzone na samochodach ciężarowych, które podłączone do sieci, bez załogowo przejechały setki kilometrów. Już funkcjonują lodówki, które same zamawiają brakujące produkty. Z pomocą smartfona możemy sterować sprzętem audio, a także piekarnikiem czy ekspresem do kawy z odległości tysięcy kilometrów. Inteligentne systemy umożliwiają zarządzać całym domem, sprawdzić czy zamknęliśmy drzwi i okna (w razie potrzeby możemy zamknąć je zdalnie), czy wyłączyliśmy żelazko lub światło w łazience, które także można odciąć od prądu jednym przyciskiem w smartfonie.

Celem IoT jest przede wszystkim automatyzacja bardzo wielu procesów, nawet tych bardzo złożonych, w których rola człowieka wydawałaby się nie do zastąpienia. IoT dzięki temu, że umożliwia zdalną kontrolę różnych urządzeń ma usprawniać różne sfery życia, wspomagać zarządzanie przestrzenią, a także danymi, które gromadzone są w niezwykłym tempie.

Jakie branże obejmie swoim zasięgiem internet rzeczy?

Potencjał internetu rzeczy w zasadzie nie ma ograniczeń i może z powodzeniem zaistnieć w wszystkich sektorach gospodarki. Świetnie odnajdzie się w firmach poruszających się w obszarze ciepłownictwa czy energetyki. Na IoT może także liczyć branża BHP, w której zastosowane inteligentne kaski będą przesyłały raporty z wypadków lub nietypowej aktywności pracownika poruszającego się w miejscach o podwyższonym ryzyku. Nie bez znaczenia internet rzeczy będzie dla branży transportowej.

IoT sprawdzi się także w udoskonalaniu funkcjonowania infrastruktury miejskiej. Pojawią się inteligentne drogi, które będą reagować na natężenie ruchu. Kolejny sektor, dla którego IoT odegra bardzo istotną rolę to służba zdrowia. Sieci monitorujące stan pacjentów będą reagowały znacznie szybciej na zmieniający się stan zdrowia. Będą śledzić ciśnienie krwi czy przeprowadzać inne badania, co umożliwi natychmiastową reakcję na różne odchylenia.

Internet rzeczy na konkretnych, wdrożonych już przykładach

IoT już funkcjonuje. Wykorzystywany jest w wielu branżach, i nie jest wcale domeną największych graczy. Z możliwości internetu rzeczy korzystają zarówno najbardziej rozpoznawalne globalnie marki, jak i te mniej znane, które dostrzegły potencjał IoT.

#1 Amazon Dash

Amazon wprowadził na rynek niewielkich rozmiarów przycisk, który jest przeznaczony do zamawiania jednego, konkretnego produktu. Przycisk można przykleić np. w miejscu, w którym przechowujemy tabletki do zmywarki, kapsułki do ekspresu czy proszek do prania. Jeśli zauważymy, że produkt się kończy cały proces zamówienia nowej butelki czy opakowania sprowadza się do naciśnięcia jednego przycisku. Istnieje również wersja elektroniczna dla aplikacji Amazon`a. Wersja cyfrowa umożliwia dodanie nieskończonej ilości przycisków.

#2 Lustra – przymierzalnie

Sklepy z odzieżą mogą już korzystać z luster, dzięki którym klient przymierzy ubranie bez wchodzenia do przebieralni. Inteligentne lustra to swego rodzaju kamera, która połączona jest z systemem AR (Augmented Reality). Kamera nagrywa stojące przed lustrem osoby w 360 stopniach. Następnie pozwala „przymierzać” różne kreacje skompletowane z odzieży, którą oferuje sklep. Co więcej można nieco pobawić się narzędziem, dodając lub ujmując sobie wagi, czy zmienić kolor włosów. Takie rozwiązanie zastosowała w Polsce marka Timberland. Lustro poinformuje również o tym, jakie użyto materiały do produkcji bluzki czy spodni oraz zarekomenduje inne produkty.

#3 Roboty w magazynie

I znowu Amazon. Światowy gigant wprowadził również IoT do swoich magazynów, w których pracują roboty poruszające się z maksymalną prędkością do 8 km/h, podnoszące nawet 300 kg paczki. Maszyny potrafią się ze sobą komunikować, dzięki czemu nie ma obaw o jakąkolwiek kolizję. Jednym z elementów pracy robotów, w którym tkwi największy potencjał to automatyzacja procesów produkcji. Co to oznacza? Oznacza to, że zebrane dane ze sklepów internetowych (ilość zamówień i co jest zamawiane) determinują samą produkcję. Na podstawie spływających zamówień, system wyznacza optymalną ilość produktów do produkcji. Przekłada się to na lepszą gospodarkę magazynową.

#4 Drukarka, w której nie zabraknie tuszu

To rozwiązanie jest już dostępne na polskim rynku. Wybrane modele HP mogą zostać zgłoszone do specjalnego programu, którego celem jest dostarczenie inteligentnych drukarek, które same zamawiają w odpowiednim czasie tusz. W momencie, kiedy tusz będzie się już kończył urządzenie prześle do HP odpowiednią informację, innymi słowy zamówienie na nowy tusz. System będzie łączył się z naszym kontem, z którego zamówienie zostanie opłacone. Rezultat jest taki, że nie musimy wykonać żadnej czynności, by zamówić tusz.

#5 Wina, które cię zainteresują

BASF stworzył ciekawy system rekomendacji win. Klient, który odwiedza sklep ma możliwość korzystając z tabletu określić czy woli wina bardziej słodkie, czy wytrawne, czy do wina poda rybę czy inne mięso, czy bardziej woli aromaty owocowe czy korzenne. Po wskazaniu przedziału cenowego podświetlone zostaną te butelki, które spełniają oczekiwania klienta.

Internet rzeczy a zagrożenia i szanse

Podejmowana kwestia dotycząca tego czy internet rzeczy to szansa czy zagrożenie nie jest w oczywisty sposób rozstrzygnięta. Pewne jest to, że IoT w stosunkowo niedalekiej przyszłości poprowadzi do znaczących przemian społecznych. Zastosowanie IoT wyraźnie wpłynie na efektywność gospodarowania czasem, koszty produkcji zostaną zredukowane, tak samo jak zużycie energii. Wykorzystanie czasu i zasobów również znacznie się przeobrazi i zostanie zoptymalizowane. Już dziś można założyć, że systemy oparte na internecie rzeczy, będą zdolne do podejmowania decyzji, które jeszcze dzisiaj są tylko i wyłącznie podejmowane przez człowieka.

W dobie tak mocno podejmowanej tematyki globalnego ocieplenia i całego spektrum zagrożeń z tym związanych, internet rzeczy jawi się jako wielki sprzymierzeniec. Jednak trudno nie zauważyć jego „ciemnej strony”. Automatyzacja spowoduje, że wiele czynności, jakie obecnie wykonuje człowiek, będzie mógł wykonać system. Takie zawody jak kasjer, inkasent, pracownik call center, a także usługi takie jak monitoring, kontroling czy logistyka będą mogły w 100% być obsługiwane przez system. Jednak nie zapominajmy o tym, że zawsze wraz z rozwojem cywilizacji, pewne zawody wymierały, ale w ich miejsce pojawiały się nowe. Zatem z jednej strony IoT może wzbudzać negatywne emocje, ale z drugiej wprowadzi zmiany, które będą nową szansą.

W jaki sposób będzie szukać produktów?

Technologicznie jest to złożony proces, ale w gruncie rzeczy oparty na prostych zasadach. W zależności od tego, w jakim urządzeniu będzie zastosowana idea internetu rzeczy, będzie on działał na podobnych zasadach. To znaczy, że jeśli w szafce z detergentami będzie kończył się środek do mycia łazienki, to szafka „zamówi” brakujący produkt np. w sklepie internetowym, który jest z taką szafką zintegrowany. Nie inaczej będzie to działać w przypadku innych urządzeń w domu. Sztandarowym już przykładem jest lodówka, która nie pozwoli, by zabrakło w domu podstawowych produktów spożywczych i jak tylko będzie kończyło się mleko, masło czy ulubiony serek waniliowy wyśle odpowiednie zamówienie do e-sklepu.

Internet rzeczy to rozwiązanie, które znacznie wpłynie na nasze codzienne życie. Zredukuje poświęcanie czasu na codzienne obowiązki, będziemy mogli nim lepiej zarządzać, przeznaczyć go na ważniejsze rzeczy.

E-commerce a internet rzeczy. Jak przygotować e-sklep?

Internet rzeczy nie ma jednego oblicza, nie jest to zawsze to samo rozwiązanie, trudno więc podać tu receptę na to, w jaki sposób przygotować e-sklep na wprowadzenie IoT. Rozwiązania oparte na IoT światowe marki wprowadzają w zależności od specyfiki e-sklepu, od tego co oferuje, jaką prowadzi komunikację z klientami, etc. IoT daje w zasadzie nieograniczone możliwości zastosowania go w ramach środowiska, w jakim porusza się marka. Oznacza to, że firmy w zależności od branży mogą wyposażyć swoje e-sklepy w wirtualne przymierzalnie, inteligentne półki z winami, kurtki z czipami, ale z drugiej strony w domach użytkowników mogą zostać zainstalowane przyciski do zamawiania konkretnego produktu (Jak Amazon Dash). To tylko kilka zastosowań IoT.

E-sklepy czeka spora rewolucja, jeśli będą chciały nadążyć za trendami. Tym bardziej, że internet rzeczy daje niespotykane dotąd możliwości poznawania upodobań klientów. IoT będzie dawał niemal nieograniczoną elastyczność dostosowania się do oczekiwań jakie mają klienci. Tak zaawansowana analityka pozwoli wdrażać płytsze serie produkcyjne, które będą w zasadzie spersonalizowane pod konkretną grupę klientów.

Format danych. Czym jest plik produktowy?

Plik produktowy to dość surowo prezentujący się elektroniczny dokument z rozszerzeniem .xml lub .csv. Jest to baza produktów, które oferowane są w sklepie online. Można się także spotkać z innymi nazwami pliku produktowego, takimi jak data feed, feed produktowy czy feed xml. Wszystko jednak sprowadza się do tego samego pliku, w którym znajdują się wyczerpujące informacje dotyczące produktu, usługi, czy nawet rozwiązania. Dane zapisane są w taki sposób, by mogły być zintegrowane ze wszystkimi platformami, na których e-sklep może prezentować swoją ofertę. Będą to np. porównywarki cenowe, Google Ads, Facebook Ads, ale także wszelkie marketplace`y oraz sieci afiliacyjne. Także kampanie remarketingowe oraz displayowe i mailingowe będą wymagały wykorzystania feedu produktowego.

W pliku produktowym znajdują się nie tylko podstawowe informacje na temat produktu (takie jak nazwa, cena, zdjęcie, opis, objętość), ale także wszelkie inne, pełniej definiujące produkt cechy (kolor, materiał, skład, rozmiar itd.). Efektywne zarządzanie bazą produktów w sklepie, którego oferta obejmuje nawet kilka tysięcy pozycji, nie będzie możliwe bez pliku produktowego. Dlaczego? Data feed umożliwia jednym plikiem przekazać wszelkie dane dotyczące wszystkich produktów, lub pod kątem jakiejś kategorii, do podmiotów, z którymi zamierzamy współpracować (porównywarki czy Google). Można zakładać, że product feed będzie miał takie samo znaczenie dla IoT. To na podstawie feed`u produktowego inteligentne urządzenia będą potrafiły zidentyfikować ten czy inny produkt, który właśnie się kończy i trzeba go zamówić.

Internet Rzeczy jest czymś co już działa. Wprawdzie jest to nadal początek, ale już niewiele dzieli nas od momentu, w którym IoT będzie wiódł prym w codziennej rzeczywistości. Póki co doskonale wykorzystują jego zalety najwięksi gracze, ale z czasem będzie przenikał do szerszego grona beneficjentów rozwiązań opartych na IoT. E-commerce zmieni swoje oblicze, ale internet rzeczy także odegra olbrzymią rolę w całej gospodarce. Dane jakie będzie można zebrać oraz analizy jakie zostaną przeprowadzone pozwolą znacznie wpłynąć np. na zużycie energii, zmieni się także rynek pracy, nasze domy również będą inaczej funkcjonowały. Można zakładać, że w najbliższych latach czeka nas spora metamorfoza.