Plik produktowy to baza informacji o produktach, parę kolumn i parę wierszy.

W zwarty i prosty sposób informują, że na stanie mamy 12 kubków Star Wars w takiej i takiej cenie, że sztyblety są od takiego producenta i zaraz zostaną wyprzedane, bo w magazynie są ostatnie 2 sztuki itd.

Czy rzeczywiście product feed ogranicza się do smutnej tabelki wypełnionej cyferkami, nazwami i cenami? Czy plik xml to uniwersalne narzędzie, jeden dla wszystkich kanałów promocji?

No… Niekoniecznie

W internetowej prehistorii, czyli jakieś 6 lat temu [sic!] zastosowanie jednego pliku xml miało jeszcze swoje uzasadnienie. Dzisiaj wirtualna rzeczywistość wymaga od nas nieco więcej. Przybyło e-sklepów, omnichannel to już nie trzy kanały, ale nawet kilkadziesiąt, a i każdy kanał wypracował swój styl komunikacji, swoją coraz bardziej wymagającą audiencję. Właśnie dlatego podstawowe informacje o produkcie to wystarczająco mało, by produkt w Google Shopping, Facebook ads czy w marketplace`ach został niezauważony.

Dzisiaj nie patrzymy na ofertę z perspektywy e-sklepu, w którym ecommerce manager ma wszystko w jednym, wygodnym, mało angażującym (managera i użytkowników) product feedzie. Dzisiaj nie mówimy o jednym pliku produktowym, tylko o co najmniej kilku. Plik służy oczywiście temu samemu co zawsze – przekazywaniu danych z jednej bazy do drugiej. Jednak wartość użytkowa pliku jest znacznie większa. Dane wykorzystuje się do budowy wirtualnego salonu, do którego dostęp użytkownicy mają w każdym kanale reklamowym, który jest unikatowy. Właśnie dlatego content zawarty w pliku musi być inny dla każdego z tych kanałów.

Każdy wiersz, każda kolumna to spełnienie oczekiwań

W każdym wierszu pliku muszą znaleźć się informacje, które składają się na pełny, spójny i odpowiadający na

potrzeby użytkowników obraz produktu. Jeśli kierujesz reklamę do Google to zadbaj o to, by wyjaśnione zostały główne i alternatywne zastosowania produktu, nazwij produkt krótko, ale tak by w pełni odpowiadał na zapytania wpisywane w wyszukiwarkę. Zadbaj o to, by zdjęcie było inne niż ma konkurencja (np. z tłem, w trakcie użycia). Do porównywarek, marketplace`ów, pasażów e-handlowych możesz dostarczać więcej zdjęć, a nawet filmiki. Zadbaj o to, by linki URL do zdjęć i filmików zostały wyeksportowane do product feeda. Sprzedajesz produkty delikatesowe, wpleć w nazwę zapach, pochodzenie, a nawet smak produktu.

Branżę, w której się poruszasz znasz najlepiej. Wiesz czym oferowane produkty się charakteryzują, jakie mają zalety i w jaki sposób szukają ich klienci. Postaw się w roli klienta, albo tradycyjnego sprzedawcy w sklepie i odpowiedz sobie na pytania, jakie realnie mogą paść podczas dokonywania decyzji zakupowej. Testuj możliwości, sprawdzaj co lepiej działa na e-klientów w danych kanałach. Nie ma jednego pliku produktowego, jest stale zmieniająca się baza, która powinna być nieustannie aktualizowana pod kątem zmieniających się potrzeb użytkowników.