Wydawałoby się, że 100 lat w historii reklamy to oceany zmian, pojawiania się i przemijania rewolucyjnych technologii, trendów, korzystania z najróżniejszych kanałów dotarcia do potencjalnego klienta.

Okazuje się, że ta swoista karuzela zmian ma swoje stałe elementy, które od czasów katalogów Montgomery Ward (przedsiębiorstwo handlowe zajmujące się w latach 1872 – 2001 sprzedażą wysyłkową w USA) z ograniczoną liczbą produktów pozostają niezmienione. Choć dzisiaj za pośrednictwem jednego kliknięcia mamy dostęp do tysięcy produktów, to ich ekspozycja w rzeczywistości online jest niemal taka sama jak w katalogu z militarnym obuwiem z 1915 r.
Nazwy produktów – nazwy mają podkreślać charakter produktu. Znajdują się w niej zarówno informacje o płci, materiale i rodzaju produktu. Zarówno w katalogu z 1915 r., jak i w Google Shopping stosuje się przymiotniki odwołujące się do konkretnych cech produktu, takie jak miękkie, ładne, stylowe. Cel również jest ten sam – dotarcie z jak najprecyzyjniejszą nazwą produktu i ułatwienie jego zakupu.

Zdjęcie – zdjęcie miało być proste i takie standardy są zachowane do dziś. Najważniejszy jest produkt, który prezentowany jest na białym tle. Nic nie powinno rozpraszać uwagi konsumenta zarówno na początku XX w., jak i na początku trzeciego tysiąclecia. Jedyna różnica jest taka, że technologia internetowa umożliwia prezentację jednego produktu w wielu wariantach kolorystycznych. Wprawdzie druk też to umożliwia, ale pokazanie tych samych butów w różnej kolorystyce w katalogu byłoby ekonomicznie nierozsądne.Atrybuty produktu – Aukcje, których czas emisji dzieli ponad 100 lat, charakteryzują się także tym, że w jednej i drugiej produkt opisują odpowiednie atrybuty. Mogą to być m.in. wysokość obcasów, kolor czy materiał.Cena – Cena jest niezmiennie jednym z najważniejszych elementów, który musi się znaleźć na liście reklamowanych produktów. I prawidłowo. Z jednej strony jest to czynnik o bardzo dużej mocy determinującej zakup, a z drugiej sprzedawcy wiedzą, że ich produkty mają konkurencyjną cenę.

Waga przesyłki – waga produktu była wyraźnie widoczna w katalogu Montgomery Ward, dzisiaj w nowoczesnych listach produktowych jest także często niezbędna. Jeśli w naszych wysyłkach niezwykle ważną rolę odgrywa waga koniecznie trzeba tę informację wprowadzić do pliku produktowego.Indeks produktu – indeksy produktów stale są elementem absolutnie „must have” w pliku produktowym. Bez indeksu przesłanie pliku produktowego z listą produktów nie będzie możliwe. Tym bardziej, że z tzw. product feeda e-sklepy korzystają przy prowadzeniu kampanii wielokanałowych.Kategoryzacja – strony w katalogach MW zawierały produkty z tej samej kategorii, to znacznie ułatwiało poszukiwania. Dzisiaj kategoryzacja jest tak samo, a może i nawet bardziej, ważna. Bez kategoryzacji bardzo łatwo o logistyczny bałagan, tym bardziej że sklepy oferują przeważnie tysiące produktów.Czasy się zmieniają, razem z nim zmienia się to jak się ubieramy, jak spędzamy czas, czego słuchamy i jak zachowujemy. Jednak pewne przyzwyczajenia są niezmienne. Stąd takie przywiązanie do ekspozycji produktów w niemal identyczny sposób. Zarówno w katalogu z 1915 r. jak i dzisiaj w świecie wirtualnym.
Feedink to narzędzie do zarządzania plikami produktowymi. Importuje ofertę Twojego sklepu, pozwala ją poprawić regułami i wysyła aktualne feedy do Google Shopping, Meta, porównywarek i marketplace'ów.
