Już od 22 kwietnia w Google Merchant Center w zakładce Diagnostyka zaczęły pojawiać się alerty, które informują reklamodawców (sklepy internetowe) o tym, że od 31 lipca 2019 r. w panelu trzeba wprowadzić koszty dostawy.

Aktualizacja jest poważna dla całego e-commerce`u. Np. taka branża FMCG szczególnie odczuje swego rodzaju absurd wynikający z nowych wytycznych. Przy bułce, która kosztuje 30 gr, będzie musiała się pojawić informacja o kosztach dostawy, które wynoszą ok. 15 zł. Ciekawe jak zareaguje na to internet. Czy zmiany wprowadzone przez Google`a na nowo zdefiniują sposób oceny sklepu przez konsumentów, czy e-sklepy stracą na wizerunku, czy jednak konsumenci podejdą do tego rozsądnie i z rezerwą traktując informacje o dostawie jako przejaw przejrzystości i łatwiejszego odnalezienia informacji o kosztach transportu.
Branże, w których dostarcza się duże gabaryty (meble, sprzęt AGD) będą zobowiązane podawać koszty dostawy, które nie zawsze można realnie ocenić ze względu na to, że wyceniane są one na podstawie lokalizacji zamawiającego. Google podchodzi do tego restrykcyjnie, i produkty bez podanego kosztu dostawy będzie blokować i docelowo zawieszać całe konta.Dla całej branży dom i ogród nowa aktualizacja stanowi nie lada wyzwanie. W jaki sposób skalkulować koszty dostawy skoro nieznana jest lokalizacja podana przez klienta.
Samo tworzenie nowej usługi dostawy zamyka się w pięciu krokach. Jak informuje Google - „Podczas tworzenia usługi dostawy możesz ją opisać, określić produkty, których dotyczy, oraz skonfigurować tabele z kosztami dostawy”. Po kolei należy ustawić usługę, nazwać ją, wybrać obszar oraz walutę. Potem konfiguruje się czas dostawy – m.in. podaje się godzinę, do której należy złożyć zamówienie, aby ich przetwarzanie mogło zacząć się jeszcze tego samego dnia. Kolejny krok obejmuje ustawienia zaawansowane, ale te konfiguruje się opcjonalnie. Dotyczą one minimalnej wartości zamówienia. Następny punkt można pominąć ze względu na to, że dotyczy on terminów dostaw świątecznych, a te można skonfigurować wyłącznie dla Stanów Zjednoczonych. W ostatnim kroku należy ustawić koszt dostawy. I tu się zaczyna zabawa.
„Skorzystaj z tej sekcji [koszty dostawy], aby utworzyć wiele tabel z kosztami dostawy w ramach danej usługi dostawy. Możesz też przypisać atrybuty shipping_label [etykieta_wysyłki] do kosztów dostawy w zależności od rodzaju wysyłanego produktu (np. gdy jest on ponadwymiarowy, nietrwały, delikatny), a następnie ustawić różne koszty dostawy dla poszczególnych grup”.
„Aby dodać koszt dostawy:
Istotna dla całej procedury ustawiania kosztów jest także wybranie i skonfigurowanie opcji dostawy. Mamy spore możliwości, by precyzyjnie określić realny koszt dostawy. Co mamy do wyboru:
Zmiana, którą wprowadza Google będzie na pewno odczuwalna. Jest to ukłon w stronę użytkowników, którym zależy na jak najszybszym odnalezieniu informacji. W tym przypadku jest to często informacja kluczowa, która stanowi ważny element procesu decyzyjnego dotyczącego zakupu. E-sklepy mają z tym na pewno trochę pracy i czeka je analiza zachowań użytkowników pod kątem wprowadzonych zmian.
Feedink to narzędzie do zarządzania plikami produktowymi. Importuje ofertę Twojego sklepu, pozwala ją poprawić regułami i wysyła aktualne feedy do Google Shopping, Meta, porównywarek i marketplace'ów.
