Sprzedaż internetowa ma się dobrze

i z każdym rokiem poprawia swoje statystyki.Możemy to zauważyć nie tylko po stale rosnącej ilości e-sklepów, ale również narzędziach, dzięki którym docieranie do potencjalnych klientów przez internet staje się skuteczniejsze.Jednym z takich rozwiązań jest usługa Google PLA (Product Listing Ads), czyli najprościej rzecz ujmując - reklamy produktów w wynikach wyszukiwania. Znane również w Polsce jako Zakupy Google.Wystarczy wpisać w wyszukiwarce np. frazę "zegarek", aby oprócz zestawu linków, w prawym górnym rogu tuż nad tekstowymi reklamami AdWords pojawiła się lista produktów ze zdjęciami, cenami oraz nazwami sklepów je oferujących. Takie rozwiązanie niesie ze sobą wiele zalet, pozwalając m.in. na promocję oferty bezpośrednio w wyszukiwarce Google, zapewniając jednocześnie wyższy współczynnik konwersji dzięki dostępowi do konkretnych produktów bezpośrednio z jej poziomu.
Aby móc wyświetlać produkty w AdWords PLA, potrzebne są trzy rzeczy. Pierwsze dwie to konta AdWords i Google Merchants, które należy ze sobą połączyć. Procedura jest bardzo prosta, a szczegółowe wyjaśnienia znajdziecie w oficjalnej pomocy Google (https://support.google.com/merchants/answer/6159060?hl=pl).Trzecim i jednocześnie najistotniejszym elementem jest odpowiednie przygotowanie tzw. product feeda, czyli pliku wyjściowego z danymi produktów znajdujących się w naszej ofercie. Od niego zależy, czy nasza kampania reklamowa PLA zostanie przez Google zaakceptowana, a jeśli tak, to jaki odniesie skutek.
Product feed jest niezwykle ważnym elementem, bez którego niemożliwe będzie wykorzystanie potencjału kryjącego się za Google PLA. W najprostszych słowach: jest to nic innego jak odpowiedni plik tekstowy, arkusz kalkulacyjny lub też plik xml zawierający wszelkie informacje o oferowanych produktach.Google na swoich stronach (https://support.google.com/merchants/answer/188494?hl=pl) podaje dokładną specyfikację pliku, wraz z wszystkimi wymaganymi atrybutami niezbędnymi do tego, aby nasza oferta towarowa pojawiła się w sieci. Należą do nich m.in. unikalny id produktu, jego nazwa, opis, link, zdjęcie, dostępność, czy cena. Niektóre z atrybutów są wymagane (ich brak może spowodować np. odrzucenie kampanii), inne opcjonalne. Ogólna zasada mówi jednak, aby product feed zawierał możliwie wiele dodatkowych informacji, co bardzo poprawia wskaźnik jakości danych.W przypadku, gdy sprzedajemy produkty podobne, lecz różniące się co najmniej jednym parametrem (dotyczy np. branży odzieżowej, gdzie jeden wzór koszulki może mieć kilka rozmiarów lub kolorów) dodatkowo ważne jest przygotowanie również grup produktowych.
Grupy produktowe są koniecznością, gdy sprzedajemy ten sam model produktu różniący się np. kolorem, materiałem, lub rozmiarem. Aby wyświetlały się w odpowiedni sposób, należy stworzyć szczegółowe atrybuty dla każdego z nich. Oznacza to, że w jednej grupie produktowej (np. buty), gdy sprzedajemy ten sam model w kolorze czarnym i białym, a dodatkowo każdy kolor dostępny jest w pięciu różnych rozmiarach, musimy w pliku product feed uwzględnić aż 10 produktów.Gdy mamy to już za sobą, pora na kolejny etap, czyli...
Google PLA praktycznie nie różni się niczym od usługi Adwords. Nie licząc konieczności przygotowania pliku z danymi produktu, cała reszta przebiega i wygląda niemalże tak samo. Włącznie z ustawianiem stawek za poszczególne kliknięcia.Gdy jesteśmy początkującymi sprzedawcami, zazwyczaj nie mamy zbyt dużego rozeznania w tego typu sprawach, dlatego Google przychodzi z pomocą oferując tzw. "ulepszony koszt kliknięcia", czyli eCPC.
Pozwala to w dalszym ciągu samodzielnie kontrolować stawki dostosowując je do posiadanego budżetu, jednak dodatkowo nad całą kampanią czuwa specjalny algorytm wyliczający prawdopodobieństwo konwersji. Działa on na bardzo prostej zasadzie: jeśli istnieje duża szansa, że dojdzie do konwersji ze strony użytkownika, podniesie automatycznie stawkę o max 30% (w celu poprawienia widoczności oferty). W przeciwnym wypadku jest w stanie obniżyć ją nawet o 100%, aby nie marnować niepotrzebnie budżetu.
Na sam koniec zostawiam kilka trików, które pozwolą jeszcze lepiej zoptymalizować kampanię, a co za tym idzie, zapewnić bardziej satysfakcjonujące wyniki:
Feedink to narzędzie do zarządzania plikami produktowymi. Importuje ofertę Twojego sklepu, pozwala ją poprawić regułami i wysyła aktualne feedy do Google Shopping, Meta, porównywarek i marketplace'ów.
