Na ponad 38 milionów mieszkańców Polski, aż 27,5 miliona Polaków to internauci, z czego 62% dokonało zakupu online.

Co roku przekraczane są kolejne granice, sprzedaż online zatacza coraz szersze kręgi. Nic więc dziwnego, że stale przybywa nowych sprzedawców, a kolejni potencjalni przedsiębiorcy zastanawiają się jak otworzyć sklep internetowy i jakie są tego koszty.Praca nad rozwojem sprzedaży online we własnym sklepie jest wdzięczna, ale wymaga wytężonego wysiłku, konsekwencji, regularności i pomysłu. Z jednej strony sprzedaż online jawi się jako biznes, który w krótkiej perspektywie powinien przynosić zysk, z drugiej strony nie można zapomnieć, że internet to olbrzymia przestrzeń, w której żeby się odnaleźć trzeba wykonać wręcz tytaniczną pracę.
Sklepy internetowe wpisują się w nieco szersze zjawisko zwane handlem elektronicznym, innymi słowy e-handlem. Zakupy dokonywane w sieci obejmują sprzedaż zarówno produktów, narzędzi jak i usług. Jeśli chodzi o płatności to powinna być ona możliwa do realizacji w możliwie jak największej ilości opcji – od płatności online, blikiem, przelewem tradycyjnym, a także „za pobraniem”.

Termin e-commerce (electronic commerce), który ściśle związany jest z handlem elektronicznym, pojawił się w 1997 r. Warto jednak zauważyć, że sam handel elektroniczny jest pojęciem węższym i odnosi się do sprzedaży i zakupów za pośrednictwem internetu. Pierwsze kroki w kierunku sprzedaży online postawiono już w 1979 r., kiedy to angielski wynalazca, innowator i przedsiębiorca Michael Aldrich wynalazł coś, co przypominało zakupy online. Internetu wprawdzie jeszcze nie było, ale były telewizory, które Aldrich wykorzystał do prezentowania ofert takich sklepów jak np. Tesco. Po wyborze produktów za pośrednictwem linii telefonicznej podpiętej do telewizora zamówienie było przekazywane do sklepu i realizowane.Pierwsze sklepy online powstały jednak nieco później. Okres prawdziwego rozwoju e-handlu przypadł na lata 90. XX w. W 1994 r. Powstał Amazon, a Pizza Hut dostarczyła pierwszą pizze zamówioną online. W 1998 r. powstał pierwszy system umożliwiający dokonywanie płatności online PayPal, a w 1999 r. wystartowała polska platforma sprzedażowa Allegro. Nowe millenium przyniosło wiele przełomowych rozwiązań. Zakupy online rozwijały się z regularną konsekwencją, coraz mocniej przekonując przedsiębiorców do zwrócenia uwagi na ten kanał sprzedaży.Obecnie sklepy internetowe to niezwykle rozbudowane narzędzia, na które składa się całe środowisko online. Co to oznacza? Dziś nie wystarczy po prostu otworzyć sklep internetowy, dziś by zbudować sprzedaż na założonym poziomie należy skonstruować całą strategię, dla której sam sklep jest fundamentem a pozostałe elementy to kampanie online, praca nad wizerunkiem, wiarygodnością, zaufaniem marki w sieci. Trzeba pracować też nad contentem, wykreować się na eksperta, prowadzić media społecznościowe, szybko reagować na komentarze użytkowników, podjąć współpracę z influencerami, etc. Sam sklep, szybkie realizacje zamówień to dziś za mało, by myśleć o podbijaniu sieci. Dobre rozpoznanie rynku pomoże też odpowiedzieć sobie na pytania typu jak założyć sklep internetowy czy jak zacząć ze sprzedażą online. Elementów składających się na całe środowisko e-commerce jest jednak znacznie więcej. Dowiedz się zatem – jak otworzyć, a następnie prowadzić sklep internetowy oraz jakie są koszty założenia takiej działalności.
Ecommerce`owa rzeczywistość przez dwie dekady XXI w. wyewoluowała w bardzo docenianą przez użytkowników przestrzeń, w której bezpiecznie i szybko mogą dokonać dowolnego zakupu. W żadnym sklepie stacjonarnym nie ma tak dużej oferty jak w sieci, która umożliwia zakup skarpetek, makaronu, telewizora czy domku narzędziowego do ogrodu. Internet to olbrzymia porównywarka cenowa, miejsce w którym można kupić tanio, ale nie brakuje też ofert ekskluzywnych produktów. Nic więc dziwnego, że jest też dostępnych wiele rozwiązań, z których mogą skorzystać sprzedawcy online. Obecne mamy do dyspozycji mnóstwo możliwości, dzięki którym można otworzyć sklep internetowy, nie narażając się na duże koszty.

Wybór platformy to pierwszy krok, jaki musimy wykonać, aby otworzyć sklep internetowy. Następnie należy uzupełnić go o produkty. O ile stosunkowo oczywiste jest to, że oferta sklepu internetowego musi być uzupełniona o produkty posortowane według kategorii, to już mniej oczywiste jest to, w jaki sposób tymi produktami zarządzać w kontekście samego magazynu. Rynek wypracował całkiem spory wachlarz możliwości, którym zdecydowanie warto się przyjrzeć. Najbardziej tradycyjną formą prowadzenia gospodarki magazynowej jest zatowarowanie sklepu. Nie jest to jednak najkorzystniejsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie. Koszty założenia sklepu internetowego z własnym magazynem są bowiem dość duże. Do tego, nawet jeśli nasza oferta jest dość standardowa, to nigdy nie ma gwarancji na to, co akurat w tym czy innym sklepie będzie się sprzedawać. Istnieje więc ryzyko, że powstanie zjawisko tzw. leżaków magazynowych, z którymi nie do końca wiadomo co zrobić, a jeśli już to przyjdzie nam je sprzedawać ze stratą.

W sukurs sprzedawcom online przychodzą takie rozwiązania jak dropshipping oraz stosunkowo młoda gałąź logistyki dla rynku e-commerce – fulfilment. Na czym one polegają?
Skoro już wiemy ile kosztuje założenie sklepu internetowego oraz jak założyć i jak prowadzić sklep internetowy wypadałoby przejść do jego rozwoju. Jakie mamy możliwości w tej materii?
Wszelkie reklamy prowadzone w kanałach Google. Są to reklamy tekstowe oraz łączące grafikę z tekstem (Google Zakupy). W tym kanale reklama natychmiast pojawia się w wynikach wyszukiwania. Google Ads udostępniają szerokie możliwości optymalizacyjne, sprzężone z Google Analytics umożliwiają precyzyjną analizę i późniejszą optymalizację reklam.
Skuteczny sposób na przywracanie użytkowników do sklepu internetowego. Jeśli e-konsument odwiedził sklep, przeglądał dany produkt, dodał go do koszyka czy zajrzał na stronę kategorii, można postarać się o jego powrót poprzez ten sposób reklamy. Odpowiedni system do remarketingu będzie pokazywał na innych stronach produkty podobne lub ten sam przypominając o pozostawionych zakupach.
Jest to zakup powierzchni reklamowych, który realizowany jest niemal w czasie rzeczywistym. W tym celu korzysta się z mechanizmu aukcji. To oznacza, że pojedyncza odsłona reklamy w postaci np. baneru na stronie wydawcy jest sprzedawana temu, kto da najwięcej. Ten sposób promocji znacznie wpływa na automatyzację prowadzenia kampanii. Jej koszty nie są też wysokie w porównaniu do innych metod promocji sklepu internetowego, tym bardziej że RTB umożliwia precyzyjną konfigurację wyświetleń oraz budżetu.
Wartość Facebooka wynika z tego, że jego użytkownicy pozostawiają mnóstwo informacji, z których wynika czym się zajmują, co lubią, jakie mają hobby czy gdzie pracują. Te dane można spożytkować konfigurując wyjątkowo precyzyjnie stargetowane reklamy.
Opierające swoje działanie przeważnie na modelu rozliczeniowym CPC (cost per click) są bardzo pomocne w promocji marki e-sklepu w internecie. Sieci afiliacyjne skupiają mnóstwo wydawców reklam w jednym miejscu. Są to bloggerzy, influencerzy, właściciele różnych portali, którzy dysponują powierzchniami reklamowani na własnych stronach. Chętnie wyświetlą reklamę sklepu i jeśli użytkownik w nią kliknie pobierają ustaloną prowizję.

Niezwykle szerokie pojęcie, za którym kryje się cały szereg zjawisk związanych z treścią. Promocja e-sklepu, która przebiega na bardzo wielu płaszczyznach charakteryzuje się dość zróżnicowaną dynamiką. Z jednej strony mamy kampanie, które dają natychmiastowe efekty, z innej kampanie contentowe, na efekty których trzeba i zdecydowanie warto zaczekać. Content, w którego skład wchodzą opisy produktów, kategorii, blog, artykuły sponsorowane, posty na fb, grafiki, infografiki, materiały video, etc. buduje społeczność, lojalność wobec marki, zaufanie, wiarygodność, kreuje wizerunek eksperta co przekłada się na wyższą konwersję, zwiększanie zasięgów, wysokie wyniki w wyszukiwarce. Tu potrzebna jest konsekwencja, regularność i przemyślana strategia.
Niezależnie od tego, jaki sklep internetowy zdecydujemy się otworzyć jedno jest pewne – oferta sklepu jest mniejsza lub większa i możemy też z góry założyć, że będzie się zmieniać i rozbudowywać. Jeśli nawet na początku oferujemy kilkadziesiąt produktów, za pół roku będziemy chcieli by było ich nawet kilkadziesiąt tysięcy. Jak zarządzać tak wielką bazą? Najdoskonalszym sposobem jest skorzystanie z pliku produktowego. Jeden dokument, w którym znajdują się wszystkie produkty oferowane w sklepie. W czym to ułatwia zarządzanie ofertą? Jakiekolwiek zmiany wprowadzane bezpośrednio w sklepie wymagają „przeklikania” się każdorazowo na kartę produktu z poziomu panelu administracyjnego. Wyjątkowo angażujące zajęcie, przepalające masę czasu. Plik umożliwia wprowadzenia zmian z jednej pozycji. Po modyfikacji wystarczy import pliku i gotowe.W pliku znajdują się wszelkie informacje dotyczące produktu – nazwa, cena, waga, opis, URL-e do zdjęć, kody EAN, przypisanie do kategorii, kolor, meta opis, dosłownie każdy detal. Feed produktowy wspiera również prowadzenie kampanii online, ułatwia wystartowanie z promocją i późniejszą optymalizację. Plik umożliwia rozpoczęcie współpracy z reklamami w Google, na Facebooku czy w sieciach afiliacyjnych.Niezależnie czy sklep internetowy jest wypadkową sprzedaży tradycyjnej, czy chcemy rozpocząć przygodę z handlem elektronicznym od podstaw, na początku zawsze piętrzy się mnóstwo pytań. Jak i gdzie założyć sklep internetowy? Jak go prowadzić? Ile kosztuje założenie sklepu internetowego? Jakie koszty generuje marketing? Warto poświęcić troszkę czasu na odpowiedzi. Znaleźć partnerów, ustalić zasady odnoszące się do logistyki, wybrać kanały promocji, zadbać o rozwój. Zadanie nie jest może proste, ale niezwykle wdzięczne i wyjątkowo satysfakcjonujące.
Feedink to narzędzie do zarządzania plikami produktowymi. Importuje ofertę Twojego sklepu, pozwala ją poprawić regułami i wysyła aktualne feedy do Google Shopping, Meta, porównywarek i marketplace'ów.
